Koh Phangan była pierwsza wyspą o jakiej powiedział nam znajomy kuszący wyjazdem do Tajlandii. Było to prawie 12 lat temu. Zjechaliśmy właściwie większość wysp w Tajlandii, zanim dotarliśmy właśnie na Koh Phangan. I cały czas nie wiem dlaczego wybraliśmy ją tak późno, bo jest absolutnie urzekająca.
Malta była impulsem. W zeszłym roku, zastanawiając się jak spędzić czas w okolicach majówki, Tom znalazł świetna promocję biletową na Maltę. I w taki właśnie sposób mogliśmy poznać tę cudowną wyspę.
Lecce nazywane jest "Florencją południa", i nie ma w tym ani grama przesady. Przepiękne, barokowe kamienice, kościoły zapierające dech w piersiach i zabytkowe pałace to główna atrakcja tego pięknego miasta. Ale nie dajcie się urzec tylko zabudowie, tu także może urzec jedzenie.
Koh Lipe to raj. Drobny, biały piasek oblepiający stopy i turkusowa, czysta woda chłodząca skórę, a do tego mnóstwo malutkich restauracji i barów rozmieszczonych wzdłuż bajecznie kolorowej uliczki. To była milość od pierwszego wejrzenia.
Prosto z magicznego i mistycznego Bali udaliśmy się w dalszą podróż. Naszym następnym, zaplanowanym miejscem była malezyjska wyspa Langkawi. Krótki, godzinny lot z Kuala Lumpur i już mogliśmy chłonąć energię tego miejsca.
Bentota jest dziwna. Ma wielką, szeroką piaszczystą plażę i zero życia na plaży. Wychodzisz na plaże, patrzysz w prawo – pusto, patrzysz w lewo – pusto. Tu życie toczy się w hotelach. Jakże to inne od poprzednich naszych miejscówek.
Unawatuna jest totalnie inna niż miejscowości, które do tej pory widzieliśmy. Zatrzęsienie sklepików z "badziewakami", kolorowymi kamykami, muszelkami, posążkami Buddy, miesza się z mnóstwem knajpek i lokali.
Mirissa, na tle innych miejsc, które do tej pory zwiedziliśmy, jest nastawiona na turystów. Jest tu kilka hoteli, które mogłyby się spokojnie pojawić w katalogach Neckermanna lub Itaki. Plażą chodzą tłumy, w wodzie też jest sporo osób, a wszelkie dodatkowe atrakcje są oblepione turystami.
Zawsze, na każdych, dłuższych wakacjach przychodzi taki dzień, taki moment, kiedy zaczyna się trochę tęsknić za domem, za rodziną, przyjaciółmi, sąsiadami i wszystkim co znane i bezpieczne. Ja miałam wczoraj taki dzień.
Sri Lanka to świat kontrastów. Z jednej strony piękne, piaszczyste plaże, na których nie ma nikogo, a z drugiej surferskie wioski pełne życia. Miasteczko Negombo często wybierane jest na start lub koniec podróży po Sri Lance.
Koh Kood to tajska wysepka, która oczaruje każdego cudownymi plażami z miękkim piaseczkiem, krystalicznie czystą wodą i wiecznie żywą dżunglą. Ta wyspa jest pełna spokoju, ma fantastyczne zachody słońca, i można się na niej poczuć jak na bezludnej wyspie.
Mango i Maliny to miejsce pełne smaku z różnych podróży. Chcę Wam pokazać, że świat jest naprawdę piękny, a jego tajemnice najlepiej odkrywać razem z najbliższymi. Mango jest egzotyczne i kuszące jak daleki świat, a maliny słodkie i swojskie. Dlatego właśnie możecie podróżować razem ze mną nie tylko po świecie, ale także po Polsce, która skrywa wiele niespodzianek.